Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 19 2017

rozentuzjazmowana
I

 

W moim wieku, wiem, trzeba rzucić myśli płoche,

Statkować, sztuką bawić się, przygłupią trochę,

Raczej godnym poetą, czystym stróżem domu

Zostać, małżonkiem lub też tarzać się, bez sromu,

W bagnie miłości niskich, którymi świat gardzi.

 

Wiem o tym, a pomimo to kuszą mnie bardziej

Kobiety i ich oczy, i wszystko, od owych

Nóżek maciupych aż do włosów hebanowych,

Bo kobiety — to jesteś ty, ty, coś się stała

Wszystkim dla mnie, dla duszy, dla głodnego ciała,

Ciała, co się ku tobie wydziera z ochoty

Świętej, drżące jak płomień, jak kwiat mej istoty,

A dusza z twoją stapia się, w jedno związana,

A myśl żąda twej myśli.

Posłuchaj, kochana:

Stary jestem lub blisko tego, a zaś ciebie

Bóg młodszą o lat dziesięć stworzył, byś w potrzebie

Mogła być towarzyszką stosowną dla mojej

Nędzy, co czasem w baśnie zaklęte się stroi.

 

— Czemu wytrzeszczasz na mnie swe oczęta bure,

Co tylu (ze mną włącznie) wpiły się za skórę?

Kasztelanko ty, której nie jestem zaiste

Paziem, lecz giermkiem starym, co swoje nieczyste

Pragnienia zdradzić czasem śmie w geście pokornym,

Dzięki twej wielkiej łasce; lutnistą nadwornym,

Co się przez furtkę tajną wślizguje jak złodziej;

Pasterzem twoich bujnych łąk, który uchodzi

Za znachora i w ciebie chytre swoje ślepia,

Gusła mamrocąc ciemne, uporczywie wlepia;

Lub mnichem spowiednikiem, świętym dla swej szaty

Surowej, białej z czarnym, a która, zakaty,

Hultajstwa i figielków kryje całe moce;

Strażnikiem, co u blanków wieży czuwa w noce —

Kasztelanko ty moich księżycowych włości,

Słuchaj mnie, droga: kocham cię, ty ma miłości!

 

— Powiedz twym włosom, niechaj lśnią mi się mniej czarno,

Kirem nad ust purpurą ścieląc się ofiarną...

 

Niech sobie ludzie krzyczą, co chcą: "To pocieszne,

Idiotyczne! Dziad taki! Dokąd to nas grzeszne

Chucie wiodą!", i dalej w podobnym sposobie,

Ba, niechaj świat tam o mnie gada, co chce, sobie,

Kocham cię, ja, dziad stary, ciebie, też nie dziecko,

Miłością, co jak wiosna wykwitła zdradziecko,

Nagle i jednym tchnieniem objęła nas cudnie,

Z mym zmierzchem łącząc, droga, twoich lat południe.

 

Och, to południe! ileż więcej budzi chętki

Od młodzieńczej kibici sprężystej i giętkiej,

Od lat dwudziestu, smacznych, lecz w jurnej swywoli

Zbyt rączych, by me zmysły upoić do woli!

Ty, prosta i z natury rzeczy ochłodzona

(Co nie wadzi, iż czasem z wezbranego łona

Szczerej żądzy wykipi war po sam ostatek),

Ty umiesz wdzięków swoich dźwigać boski statek:

Jako broń wyćwiczony żołnierz nosi godnie,

Tak ty powabów swoich zażywasz swobodnie.

 

A twój rozsądek, humor i wesołość przy tem!

Ach, jak trzeźwa i jasna, i najmniejszym zgrzytem

Nie zmącona! Te rady mądre, zaprawione

Niby gniewem, co w śmiechu się kończy jak one!

 

Jakiż prospekt twe wszystkie zalety rozpowie!

Te słówka, strzelające paradnie w rozmowie,

Raczej naiwne niźli szelmowskie, a wszakże

Swoją drogą szelmowskie, a przy tym, ach, jakże

Łechcące, dzięki buźce dziecinnej i dzięki

Wardze górnej, co stręczy zalotnie swe wdzięki,

Co dąsa się tak śmiesznie popod noskiem drwiącym,

Noskiem ruchliwym, lekkim, wszystkim się gorszącym,

Marszczącym się zabawnie, czyli go podraźni

Zapach szpetny czy słówko plugawe wyraźniej.

 

To znów (ba, i to bywa!) jakiś kaprys dziki

Wpadnie do główki — lubię nawet te wybryki,

Choć od nich cierpię — i nuż, nie z przypadku wcale,

Lecz z rozmysłu, zaczynasz, kawał po kawale,

Rwać mi serce, jak oracz, co bronuje rolę.

— Elegie; Paul Verlaine
Reposted fromrigidigi rigidigi
rozentuzjazmowana

Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć.

Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć.

Gdy spadają jak liście
Kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć.

W chłodnej, pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim twe szczęście cię minie
Trzeba marzyć.

W rytmie wietrznej tęsknoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć.

Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć.

— Jonasz Kofta "Trzeba marzyć"
Reposted fromrol rol viasmaller smaller

April 14 2017

4787 a474

Beast

Reposted frommyry myry
rozentuzjazmowana
Reposted fromFlau Flau
7740 0796
Reposted fromlilimor lilimor
rozentuzjazmowana
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Dziś


Dawniej się trzeba było zużyć, przeżyć ,

by przestać kochać, podziwiać i wierzyć;
dziś - pierwsze nasze myśli są zwątpieniem,
nudą, szyderstwem, wstrętem i przeczeniem.

Dzieci krytyki, wiedzy i rozwagi,
cudzych doświadczeń mając pełną głowę,
choćby nam dano skrzydła Ikarowe,
nie mielibyśmy do lotu odwagi.
My nie tracimy nic, bośmy od razu
nic nie przynieśli - i tylko nam bywa
tak źle, że na złe takie brak wyrazu,
a serce pęka w nas i we krwi pływa.

Reposted fromobliviate obliviate viablackheartgirl blackheartgirl
rozentuzjazmowana
Reposted fromanderer-tobi anderer-tobi viapannakies pannakies
1921 0247
Reposted fromglasgowkiss glasgowkiss viamadadream madadream
rozentuzjazmowana
O pani, 
Tak bardzo ci do twarzy w tej sukience
Nie pozwól by za szybko spadła na bruk
Twój dotyk koi mnie
Kiedy rozpadam się
Nie czekaj, poskładaj mnie na nowo
I znów
— Grzegorz Hyzy - O Pani!

April 13 2017

rozentuzjazmowana
rozentuzjazmowana
5274 f4fa
Reposted fromrainbowarrior rainbowarrior vialifeless lifeless
rozentuzjazmowana
rozentuzjazmowana
6461 2076
Reposted fromsoupdujour soupdujour vialoveistrue loveistrue
rozentuzjazmowana
2847 add6
Reposted fromGIFer GIFer viaikari ikari

April 07 2017

7608 d56e 500
Reposted fromdeedo2313 deedo2313 via12czerwca 12czerwca

April 03 2017

April 02 2017

rozentuzjazmowana
Z kim tak Ci będzie źle jak ze mną?
Przez kogo stracisz tyle szans każdego dnia?
Kto blady świt, noce bezsenne
tak Ci zatruje, jak ja?
— W. Młynarski
rozentuzjazmowana
Dopiero człowiek, przy którym przestajemy się bać i wstydzić swojej zwyczajności, niedoskonałości, bycia nie w formie, że "nie stać mnie" na coś, "boję się", "nie znoszę"; dopiero możliwość pokazania takich rzeczy przy kimś, przy kim nie boimy się, że nas za to zostawi - buduje prawdziwą więź.
— Katarzyna Miller
Reposted fromtaSowa taSowa viascorpix scorpix

April 01 2017

rozentuzjazmowana
- Dlaczego nie powiesz tego od razu ?
- Że co?
- Że chcesz do mnie znów kiedyś przyjść.
— Ingeborg Bachmann - ' Malina '
Reposted fromwetryagain wetryagain viaunknown6 unknown6

March 31 2017

rozentuzjazmowana
7830 9733 500
Reposted fromkatsiu katsiu viagreymouse greymouse
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl