Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 16 2018

rozentuzjazmowana
O tym, co jest nie tak, należy mówić sobie na bieżąco i wprost. Nie czekać, aż się przeleje, bo ze ścieraniem możecie nie nadążyć.Tak umiera miłość. Nie z powodu kłótni, lecz milczenia.
— Wyrwane z kontekstu
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viarzzkropka rzzkropka
rozentuzjazmowana
Wszyscy sądzą, że miłość boli, ale to nieprawda. Samotność boli. Odrzucenie boli. Utrata kogoś boli. Zazdrość boli. Wszyscy mylą te rzeczy z miłością, ale w rzeczywistości miłość jest jedyną rzeczą na świecie, która przykrywa cały ból i sprawia, że ktoś znów potrafi poczuć się cudownie. Miłość jest jedyną rzeczą na tym świecie, która nie boli.
— Paweł Leśniak - "Równowaga"
Reposted frombe-awesome-today be-awesome-today viaaynis aynis

April 13 2018

rozentuzjazmowana

a może to tak właśnie miało być
że spotkaliśmy się w złym miejscu i o złej porze
w nie takich okolicznościach
i podczas złego oddziaływania księżyca

może spotkaliśmy się
w nie ten wtorek
może spojrzeliśmy na siebie
w nie ten sposób
może to wina drobnostek
że nie wyszło nam na amen

a może to odgórny plan
jeden z tych cudów
w które zawsze trudno uwierzyć

i spotkaliśmy się nie po drodze
żeby w pewien idealny wtorek 
wpaść na siebie na ulicy
spojrzeć w idealny sposób
i zakochać się na amen

— marta masłyk
rozentuzjazmowana
5401 4399 500
Reposted fromovtza ovtza viamentispenetralia mentispenetralia
rozentuzjazmowana
2568 bf6f 500
Reposted frompiehus piehus viaaura-lunaris aura-lunaris
rozentuzjazmowana
8586 e99b 500
Myślałam, że tylko ja tak desperacko zasypiam
Reposted fromnonecares nonecares viawiks wiks
rozentuzjazmowana
Dobry związek to akceptacja, seks, wspólny świat. To dojrzałość - wiem, czego chcę od siebie, w związku i od związku. Wiem, czego chcę od drugiej osoby. Wiem, kim jestem. To intymność - ja właśnie z tobą chcę mówić, robić, przeżyć takie rzeczy, których nie chcę przeżyć z innymi osobami. I to wcale nie oznacza tylko seksualności.
To namiętność - nic mnie tak nie porusza, cieszy, martwi, angażuje, smuci, jak sprawy związane z tobą. Bo ty jesteś dla mnie najważniejszy, najważniejsza. Ważne jest też zaangażowanie i jego współdzielenie. Ja mam ochotę dla tego związku robić więcej niż dla każdego innego. To temu związkowi poświęcam najwięcej czasu, pieniędzy, energii, wysiłku, starań.
I rzecz najtrudniejsza, która rodzi się w dojrzałości i w dojrzałej współzależności: wiem, że jestem współzależny. Lepiej mi się żyje z tobą, mam dowody, że ty też tak czujesz, ALE wyrzucam listę krzywd i zasług. Dopóki w związku podkreślam: "a ja ci wyrzuciłem śmieci", jestem na złej drodze. "Współzależność". Z Tobą jest mi pod wieloma względami lepiej, łatwiej, cudowniej.
Nie muszę być z tobą, tylko być z tobą chcę. Jestem współzależny, a nie zależny czy uzależniony. Ty mi coś dajesz i ja ci coś daję. Śmieci wyrzucam zawsze "nam". Wkładam w relację tyle, ile mogę, potrafię, chcę w danej chwili.
— Maciej Bennewicz, Żyj wystarczająco dobrze
Reposted fromtomowa tomowa viaconvoitise convoitise
rozentuzjazmowana
Zwykło się mawiać, że "...najbardziej boli wtedy, kiedy idziesz w te same miejsca, ale bez tych samych ludzi... (...)
— jeden z komentarzy pod teledyskiem do piosenki "Spójrz" zespołu LemON.
Reposted fromtak-niewiele tak-niewiele viala-lu la-lu
rozentuzjazmowana
"Śniłeś mi się dzisiaj, było tak jak kiedyś, aż zatęskniłam i tak mnie w dołku od tego ścisnęło, że obudziłam się w najmilszym momencie. Wiedziałeś, że można tęsknić przez sen? Ja tęsknię."
— Piotr Adamczyk.
Reposted fromwhiskyinthejar whiskyinthejar viala-lu la-lu
rozentuzjazmowana

Zaufanie rośnie wzraz z czasem i wzrostem intymności, która w terminologii Stenberga oznacza bliskość, zrozumienie i wzajemne poznanie. Im bliżej jesteśmy ze sobą, im więcej mamy wspólnych spraw i sekretów, tym bardziej podobnie odczuwamy, tym większym zaufaniem darzymy drugą osobę. Tak wygląda naturalny proces. Reszta to komedie romantyczne i wyjątki.

Dlatego śmieję się, gdy ktoś w pierwszych trzech miesiącach związku chce wyjść sam na imprezę i dziwi się, że jego dziewczyna się martwi. Na jakiej podstawie mamy zaufać osobie, która jeszcze nigdy nie została wystawiona na próbę? Która jeszcze nigdy nie dowiodła, że jest godna zaufania? 

Nie chcę, by ktoś ufał mi w ciemno. Nie chcę też, by przekonywał mnie, że zdążył mnie pokochać po tygodniu spotkań. Nie chcę sobie niczego wmawiać i nie chcę, by ktoś przede mną udawał tylko po to, by mówić mi to, co – jak sądzi – chcę usłyszeć.

http://kobietanakonkretach.pl/zagrajmy-jednej-druzynie

April 12 2018

rozentuzjazmowana

List do kobiety

Gdybym ja nie był poetą,
A pani nie była kobietą,
To znaczy: gdybym ja umiał
Bez obłąkania i szału
Dań składać pięknemu ciału
I takbym się wyżył, wyszumiał;
Gdybym mógł kochać bez mitu, 
Bez natchnionego zachwytu,
Bez legendarnych przydatków,
Bez wahań, wzlotów, upadków,
Bez mistycznego pomostu,
Który prowadzi po prostu
Do pani (pardon!) pośladków;
Gdybym opuścić mógł z tonu
I nie zaznając katuszy
Dupie nie wmawiałbym duszy;
Gdybym z czułego szaleńca
Stał się buhajem bez ducha;
Miał znacznie mniej z oblubieńca,
A znacznie więcej z świntucha;
Pani zaś - ach! gdyby pani
Zostając przy swoich cudach
(Mówię o biodrach, o udach,
Piersiach i erotomanii,
O pani wprawie miłosnej,
O pani chuci radosnej,
O oczach - błękitnych kwiatkach -
O ustach - świeżych czereśniach - 
O włosach - złocistych pieśniach -
I wzmiankowanych pośladkach),
Gdyby się pani zdobyła
Na jeszcze jedną zaletę:
Gdyby tak pani zabiła
Przewrotną w sobie kobietę,
Tę niebezpieczną panterkę,
Tę chytrą, wieczną heterkę,
To głupie, fałszywe zwierzę,
Co z każdym będzie się tarzać,
Rozkładac, tulić, obnażać,
Za wiersz czy pustą zabawę,
Za parę pończoch czy sławę,
Nawet - z miłości - powiedzmy,
Lecz w jakiś sposób bezecny,
Bo obliczony bezwiednie
W tak zwanej podświadomości
Na efekt cudzej zazdrości
Oraz korzyści powszednie;
O, gdyby pani umiała
Kochając najidealniej
Nie sądzić, że bez jej ciała
I "ekskluzywnej" sypialni
Byłbym stracony, zgubiony,
Chodziłbym błędny, strapiony,
I, że prócz pani na świecie
Na żadnej innej kobiecie
Nie znalazłbym tyle szczęścia
I takiej pełni posięścia,
I takiej upojnie - skwarnej
Rozkoszy (dość popularnej),
I że bez pani spojrzenia
Nie ma już dla mnie natchnienia,
I że bez pani rozkraczeń
W szał wpadnę chorych majaczeń!
Że bez przychylnych jej gestów
Zapadnę w nicość i próżnię,
I odtąd juz nie odróżnię
Chorejów od anapestów;
Gdyby się pani, powtarzam,
Zmieniła nieco w tym względzie,
A ja bym się nie rozmarzał
Przy seksualnym popędzie,
To stałaby się z nas para
Ach, najszczęśliwsza w Warszawie!
Może się pani postara?
Ja także trochę się wprawię.

Lecz list się dłuży. A przeto
Kończę. Nadziei mam mało.
Bo cóż by z nas pozostało,
Gdybym ja nie był poetą,
Nie dążył ku "ideałom",
A pani nie była kobietą
tak jednolitą i całą?

A zresztą... małoż to bywa
Na świecie różnych wypadków?
Może się jednak zmienimy?
Adieu, Madame. Bądź szczęśliwa,
Kiedy się znów zobaczymy?
P.S.
Ukłony dla pięknych pośladków

— J Tuwim
Reposted fromithadtobeyou ithadtobeyou
rozentuzjazmowana
Przyjedź
bo tylko przy Tobie
zasypiam spokojny o sen
Tylko przy Tobie 
umiem czuć, że jestem
i tylko przy Tobie jestem gotów na śmierć
Przy Tobie się nie boję.
Przyjedź
bo tylko przy Tobie
— P.Sztemborski

April 11 2018

rozentuzjazmowana
Tyger Tyger! burning bright.
In the forests of the night.
What immortal hand or eye.
Dare frame thy fearful symmetry? 
Tygrys Tygrys, w puszczach nocy.
Świeci blaskiem pełnym mocy.
Czyj wzrok, czyja dłoń przelała. 
Grozę tę w symetrię ciała?
— William Blake (tłum. J. Pietrkiewicz)
Reposted fromawita awita viakeeplooking keeplooking
rozentuzjazmowana
W końcu doszłam w życiu do momentu, kiedy nie boję i nie wstydzę się powiedzieć, że niektórzy ludzie mnie po prostu nie obchodzą. Szczególnie ci, którzy zostawili mnie na rozstaju dróg z roztrzaskanym sercem. Drogę do bezpiecznego miejsca znalazłam. Możecie być spokojni. Kawałki serca zbieram do dzisiaj, ale ma się już całkiem dobrze. Rany się przecież goją. Bliznami nigdy się nie przejmuję. To nie czas na wielkie żale. To czas na działanie. Ludzie po latach milczenia, pytają się mnie - co słychać? Tak serio, to nie wiem co mam na to pytanie odpowiadać. Jak w kilku zdaniach mam opowiedzieć co się u mnie wydarzyło przez tak długi czas, kiedy zazwyczaj żeby opisać jeden dzień - brakuje mi słów. Obecnie należę do tej grupy osób, które po prostu nie pamiętają dlaczego ktoś zniknął z ich życia. Jeśli zniknął i nie był obecny, to widocznie miało to jakiś powód. Nie rozpamiętuję takich historii. I staram się nie analizować. Skupiam się na ludziach, którzy podali mi pomocną rękę, dali mi serce na dłoni i tysiące ciepłych słów, które zostały poparte czynami. Nie pielęgnuję złych wspomnień. Wolę mieć wewnątrz siebie pozytywne emocje i piękne myśli. Tak naprawdę to przecież jesteśmy tymi uczuciami, które mamy w sobie.
— Aleksandra Steć
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viasapnai sapnai
rozentuzjazmowana
Teraz nie chce już „chyba z kimś chodzić". Nie chce „być z kimś w pewnym sensie". Nie chce poświęcać mnóstwa energii na tłumienie wszystkich uczuć tylko po to, żeby sprawiać wrażenie niezaangażowanej. Chce być z kimś naprawdę. Chce sypiać z kimś i wiedzieć, że znowu się z nim zobaczę, bo dowiódł, że jest godny zaufania i honorowy -i zależy mu na mnie. Jasne, że na początku trzeba ostrożnie decydować, ile chce się z siebie dać. Tylko że ta ostrożność nie ma na celu zapewnienia większego komfortu mężczyznom; powinna brać się z tego, że jesteś delikatną i wrażliwą istotą, która musi rozważnie i świadomie decydować, kogo obdarzy uczuciem.
rozentuzjazmowana
Jeśli mężczyzna nie dorasta kobiecie do pięt, to nie powinien myśleć o całowaniu jej ud. 
— Piotr Adamczyk - "Powiem Ci coś"
Reposted fromjesienzycia jesienzycia viapkz451 pkz451
rozentuzjazmowana
huge fan
Reposted frommangoe mangoe viajulann julann
rozentuzjazmowana

Każdy z nas potrzebuje kogoś, kto czasem spyta, czy napijesz się herbaty i poczyta książkę, gdy ty piszesz pracę zaliczeniową. Kogoś, kto pójdzie na siłownię, gdy ty zechcesz pobiegać, kto do świtu będzie z tobą gadał o muzyce i zasypywał cię cytatami z twoich ulubionych filmów. Kogoś, kto przyniesie ci kawę do stolika, kto weźmie od ciebie ciężką torbę i przeprosi, gdy zrobi ci się przykro, zamiast w odwecie zarzucić cię serią pretensji. Kogoś, kto zrozumie, jak ważne dla ciebie są sprawy, którymi żyjesz, gdy wszyscy inni dawno już śpią.

Tylko spotykamy ich niezwykle rzadko.

http://kobietanakonkretach.pl/byc-pelni-soba/
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viasixandnine sixandnine
rozentuzjazmowana
Jaka była? Była inna, była wyjątkowa. Nie była przystosowana do tego toksycznego świata. Była trochę jak takie dziecko. Kiedy poszła golić nogi, wracała cała we krwi. Cieszyła się kiedy widziała balon. Jej nagłe wybuchy złości i pokręcony charakter, raz była słodką delikatną dziewczynką, a za chwilę dziką i namiętną kobietą. Bolało ją, że ktoś krzywdzi, że ktoś umiera, że są wypadki, że jest zło, że ludzie są zawistni, nawet to że dziwki są tanie. Ale przede wszystkim, wierzyła w miłość jak nikt inny i kochała, kochała najmocniej na świecie.
— Autor nieznany
rozentuzjazmowana
Pomyśl jaki świat byłby piękny, gdyby ludzie spotykali się w odpowiednich momentach życia. A nie o parę lat i zdarzeń za późno, za wcześnie. Gdyby mówili to, o czym tak zaciekle milczą. Ile nocy byłoby przespanych, ile serc nie aż tak pustych.
— Olga Wojciechowska - "Listy niczyje"
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl